Jan Kasprowicz (ur. 12 grudnia 1860 w Szymborzu, zm. 1 sierpnia 1926 w Zakopanem) polski poeta, dramaturg, krytyk literacki i tłumacz. Przedstawiciel Młodej Polski, związany z kilkoma głównymi nurtami ówczesnej liryki, przede wszystkim z naturalizmem, symbolizmem oraz ekspresjonizmem. Prekursor nowoczesnego wiersza wolnego, katastrofizmu oraz szeregu tendencji prymitywistycznych we współczesnej sztuce. Uważany za jednego z najwybitniejszych poetów w dziejach literatury polskiej.


Związki z Poroninem

Wieś Poronin pojawiła się w życiu 43-letniego poety około roku 1892. Od tego czasu Kasprowicz spędzał niemalże każde wakacje we wsi nad Dunajcem, w domu Pawła Guta Mostowego. Dużo wówczas pisał, również w tonie parodystycznym:

"Poronin. Wrzesień, gdy minął czas uniesień, czyli jesień

Wiedz ninie, że mężny duch nie zginie nawet w Poroninie

Bo czy deszcz czy słota, dusza w natchnieniu

się miota i zawsze jest robota (...)"

5 lipca 1906 poeta osiada w Poroninie na stałe. Zamieszkał u Stanisława Marduły - Pawlicy, poświęcając się pracy nad przekładami poetów angielskich oraz pisaniu własnych tekstów. Pracował dużo, mimo to wciąż borykał się z problemami finansowymi. Podczas samotnych przechadzek nad potokiem w Poroninie, wśród lasów Galicowej Grapy powstały poematy Bohaterski koń i walący się dom oraz Savitri, a także Ballada o słoneczniku.

W 1911 Kasprowicz ożenił się ponownie ze znacznie młodszą, poznaną we Włoszech, 19-letną córką carskiego generała - Marią Bunin, pieszczotliwie nazwaną Marusią. Trwające aż do śmierci małżeństwo Jana Kasprowicza z Marią Bunin, na nowo rozpaliło w domu poety ognisko domowe. Jej literacki wizerunek utrwalił Kasprowicz w trzech wierszach oraz kilku innych fragmentach Księgi ubogich.

Znane jest zdjęcie Kasprowicza na werandzie swego domu, w towarzystwie Jerzego Żuławskiego, Leopolda Staffa i Władysława Orkana. Starsi mieszkańcy Poronina wspominali:

"Jemu Sie nolepij pisało, kie se popił, kie mu zagrali zbójnickiego. Nolepij to se lubił śpiewać: >Tańcowołbyk, kiebyk móg, kiebyk ni mioł krzywych nóg< Pon Fryc ucył sie zbójnickiego, ale mu nie sło, a pon Kasprowic siedzioł i wowoł: >Tońc, psiokrew!<

Państwo młodzi zamieszkali w domu Mardułów Gałów. Wiejską sielankę przerywa wybuch I wojny światowej. Wtedy Kasprowicz z Kazimierzem Dłuskim i dr Andrzejem Chramcem interweniowali w nowotarskim więzieniu w sprawie pewnego Rosjanina; jak się później okazało tym więźniem był Lenin. Wojna przełamała pogodę Księgi ubogich, która jest najwymowniejszym świadectwem wielkiej miłości Kasprowicza do górskiej przyrody.

W 1915 r. Kasprowicz opuścił Poronin i powrócił tam dopiero cztery lata później. Kasprowicz wrócił poważnie chory na serce, ale widok gór i wspaniała atmosfera Poronina spowodowały poprawę. W październiku 1923 r. spełniło się marzenie Jana Kasprowicza, który wraz z żoną przeniósł się do domu na Harendzie. Postawił go trzy lata wcześniej na swojej parceli Jan Kluś-Fudala, aby sprzedać go jakiś czas potem angielskiej malarce Winifred Cooper. Ta zgodziła się na odsprzedanie domu Kasprowiczowi, którego finansowo wsparł wówczas Władysław Kościelski, wypłacając poecie pokaźną sumę na poczet tłumaczeń dzieł Szekspira. Podobno Kasprowicz mawiał, że dom na Harendzie zafundował mu "pewien Anglik, nie jak Szekspir".
Niestety niedługo po zakupie wymarzonego domu poeta zmarł. Leopold Staff napisał po jego śmierci:

"Runęła góra, runął dąb,
Dąb twardy, góra wzniosła.
O grób się pogłębił głąb,
A wzwyż wyżyna wzrosła.

Zawarły się spiżowe drzwi,
Zapadły wieczne wrota,
A śmierć nieszcząca żywot dni
Zwiększyła skarb Żywota."